Chciałbym się podzielić info na temat sklepu d-photo - jednym slowem banda zlodziei i kretaczy....
Sprzet mają kupiony poza apollo (mowa o aparatach pentxa) cena atrakcyjna, ale niech się cos zepsuje jak mnie.... po 3 tygodniach mam lakoniczną informacje ze sprzet jest w serwisie i ze moze bedzie za tydzien... no szlag moze trafic... gadanie o tym jakie konsumet ma prawa tylko powoduje ze jeden z kolesi wydziera sie na ciebie i mowi ze mu to lata co ja chce i jakie mam prawa.... a ja chce pracowac (czyt. robic zdjecia)
NIE POLECAM!!!
Goscie maja fajne zapisy w kartach gwarancyjnych np ze naprawa bedzie dokonana "w mozliwie najkrotszym terminie..."
oczywiście nie można oddać aparatu do apollo bo nie masz ich karty gwarancyjnej ale nic strraconego masz kartę sprzedawcy do ktorego musisz dostarczyc sprzęt (czyli do Krakowa), po dwoch tygodniach zadzownilem co sie dzieje z moim aparatem, ale onie nei wiedzieli bo nikt nie raczyl sie dowiedziec wiec mial ktos oddzwonic nic takiego nie maialo miejsca za 3 dni sam zadzwonilem i dowiedzialem sie ze moze 3 lub 4 lipca bedzie w Krakowie (oddalem sprzet 7 czerwca) nie informują przy sprzedazy ze nie obowiazuje gwarancja polskiego dystrybutora.... wogole niemila obsluga (wcale nie krzyczalem) nikt nie dal mi dojsc do slowa, slyszalem tylko jak mnie koles poucza ile to on juz sklep prowadzi i ze takich jak ja to on ma co dziesiatego... no myslalem ze w ten sposob sie juz biznesu nie prowadzi..... no jakis kosmos....
Sprzet mają kupiony poza apollo (mowa o aparatach pentxa) cena atrakcyjna, ale niech się cos zepsuje jak mnie.... po 3 tygodniach mam lakoniczną informacje ze sprzet jest w serwisie i ze moze bedzie za tydzien... no szlag moze trafic... gadanie o tym jakie konsumet ma prawa tylko powoduje ze jeden z kolesi wydziera sie na ciebie i mowi ze mu to lata co ja chce i jakie mam prawa.... a ja chce pracowac (czyt. robic zdjecia)
NIE POLECAM!!!
Goscie maja fajne zapisy w kartach gwarancyjnych np ze naprawa bedzie dokonana "w mozliwie najkrotszym terminie..."
oczywiście nie można oddać aparatu do apollo bo nie masz ich karty gwarancyjnej ale nic strraconego masz kartę sprzedawcy do ktorego musisz dostarczyc sprzęt (czyli do Krakowa), po dwoch tygodniach zadzownilem co sie dzieje z moim aparatem, ale onie nei wiedzieli bo nikt nie raczyl sie dowiedziec wiec mial ktos oddzwonic nic takiego nie maialo miejsca za 3 dni sam zadzwonilem i dowiedzialem sie ze moze 3 lub 4 lipca bedzie w Krakowie (oddalem sprzet 7 czerwca) nie informują przy sprzedazy ze nie obowiazuje gwarancja polskiego dystrybutora.... wogole niemila obsluga (wcale nie krzyczalem) nikt nie dal mi dojsc do slowa, slyszalem tylko jak mnie koles poucza ile to on juz sklep prowadzi i ze takich jak ja to on ma co dziesiatego... no myslalem ze w ten sposob sie juz biznesu nie prowadzi.....
no jakis kosmos....